Największe ilości jarzębiny zużywa przemysł wódczany

Stosunkowo największe ilości jarzębiny zużywa przemysł; wódczany do produkcji wódek gatunkowych i likierów. W niektórych krajach robi się z jarzębiny kwaszonki (utrwalone przez fermentację mlekową) lub marynaty. Dojrzałe i wysuszone owoce, pod nazwą Fructus Sorbi, stosuje ; się w lecznictwie jako środek przeciwszkorbutowy, moczopędny’ i ściągający, przy niektórych dolegliwościach nerek, dróg moczowych, wątroby i woreczka żółciowego oraz schorzeniach spowodowanych przez niedobór witamin C i A. Być może, iż wkrótce ich zastosowanie w medycynie ulegnie znacznemu rozszerzeniu ze względu na zawartość kwasu parasorbowego.

Witamina C zachowuje się lepiej niż w innych owocach

Dzięki temu witamina C zachowuje się w nich lepiej niż w innych owocach i łatwiej jest ją wykorzystywać. Oprócz niej w owocach rokitnika występują znaczne ilości witaminy P, na razie jednak nie ma dostatecznych danych, aby określić choćby rząd wielkości. Dużo jest też karotenów, bo kilkanaście lub dwadzieścia kilka miligramprocent). Ponieważ są one rozpuszczone w tłuszczach, więc tym łatwiej wchłaniane i bardziej przydatne dla organizmu. Z tego wynika, że oprócz róży rokitnik jest najbardziej witaminowy z naszych owoców.

Nauka rozwija człowieka

Nie ma wątpliwości, że to dążenie do odkrywania tajemnic natury doprowadziło człowieka do obecnego sukcesu, który widać na wszystkich szczeblach naukowych. Rozwijamy się jeszcze szybciej dzięki komputerom oraz internetowi. Wiemy doskonale, że jedynie wiedza praktyczna połączona z teorią pozwoli nam przetrwać jako cywilizacja. Zaczynamy dostrzegać wokół siebie wiele naprawdę niesamowitych rzeczy. Naukowcy pracują nad fizyką kwantową, badają często cząsteczki mniejsze od atomów. Próbujemy nawet stworzyć w niesamowicie zaawansowanych laboratoriach naukowych czarną dziurę. Widać wyraźnie, że nauka podążą w skrajne obszary życia. Często wyników badań nie traktuje się zbyt poważnie, ponieważ codziennie jest ich niesamowicie dużo. Warto jednak odkrywać nawet samodzielnie nowe obszary rozwoju, ponieważ to jest klucz do sukcesu każdego człowieka. Jeżeli będziemy dalej się rozwijać w takim tempie czekają nas naprawdę świetne rzeczy, których jeszcze nie jesteśmy do końca świadomi. Zawsze należy pamiętać, że to wynalazki poprawiają jakość naszego życia, a odpowiedzi na pytania dotyczące środowiska naturalnego są jak najbardziej wartościowe i pomogą nam przetrwać jako cywilizacja.

Od kiedy dziecko rozumie naszą mowę

Jeszcze do niedawna panowało wśród naukowców niezachwiane zdawałoby się przekonanie, że niemowlęta zaczynają rozumieć słowa, którymi się do nich zwracamy, dopiero pomiędzy 9 a 15 miesiącem życia – chodzi o rozpoznawanie i rozumienie, czyli odróżnianie treści poszczególnych słów. Tymczasem amerykańscy naukowcy przeprowadzili szereg badań i eksperymentów, które zdają się przeczyć tej utartej od lat teorii. Otóż Amerykanie stwierdzili, iż już od pierwszych miesięcy życia niemowlę rozumie bardzo wiele ze słów, którymi się do niego zwracamy, nie umie jedynie przekazać słowami swoich myśli i uczuć. Jednak ma ogromne znaczenie to, jakimi słowami zwracamy się, jako chociażby rodzice, do naszego niemowlęcia. Co więcej, naukowcy uważają, iż powstaje prosta zależność pomiędzy bogactwem słów, którymi się zwracamy do niemowlęcia a późniejszym rozwojem dziecka, jego poziomem chociażby IQ. Ważne jest też, jakimi gestami operujemy w otoczeniu dziecka – potrafi ono odczytać, czy te gesty są przyjazne – to również ma wpływ na jego późniejszy rozwój intelektualny, nie wyłączając sfery emocjonalnej.

Rodzice walczący o przyszłość dzieci

Praktycznie każdy współczesny rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej i stara się zrobić wszystko – niejednokrotnie nawet podporządkować własną karierę zawodową oczekiwaniom własnej rodziny – aby zapewnić własnym pociechom jak najbardziej udaną przyszłość. Niejednokrotnie oznacza to dla rodziców przede wszystkim zadbanie o jak najlepsze wykształcenie dziecka. Coraz częściej bowiem pojawiają sie w dużych miastach przedszkola i prywatne szkoły podstawowe, które starają się promować własny wizerunek jako firm gwarantujących niesamowity poziom usługi. Tutaj system edukacyjny został sprowadzony do minimum, jakim jest rywalizacja między przedsiębiorstwami a dyrektorzy kolejnych przedszkoli oraz szkół coraz częściej za główny cel swojego rządzenia stawiają przede wszystkim pozyskanie dodatkowej klienteli. Do szkół publicznych, gdzie nie trzeba płacić niejednokrotnie zapisać trzeba się na rok przed wysłaniem dziecka do szkoły. Prywatne ośrodki natomiast za opłacenie czesnego gotowe są przyjąć każdego.

Edukacja poprzez zabawę

Najlepszą formą nauki jest zabawa, a gry edukacyjne przeżywają obecnie prawdziwą rewolucję. Konstruuje się je w ten sposób, że pod przykrywką bardzo dobrej rozrywki gracz powinien poznać podstawy danego przedmiotu. Gry edukacyjne obejmują praktycznie wszystkie dziedziny życia współczesnego człowieka, dlatego wybór jest solidny. Gdzie można je dostać? Najprościej przez sklepy internetowe oraz aukcje. Możesz postarać się także sam coś wymyślić. W księgarniach można znaleźć sporo poradników traktujących o wymyślaniu rozrywki dla najmłodszych. Jednym słowem opisane metody zdobywania podstawowej wiedzy są najlepsze nie tylko dla dzieci. Dorośli też mogą uczyć się w ten sposób wykorzystując np. multimedialne edukacyjne platformy dostępne często w internecie lub na płytach CD. ocenia się, że takie formy nauczania będą się w XXI wieku rozwijać bardzo dynamicznie. Podsumowując, edukacja przez zabawę jest najlepszą formą zdobywania doświadczenia w perfekcyjnie skonstruowanym środowisku. Człowiek jest wtedy mocno zrelaksowany i może odkrywać swoje zalety bez względu na ostateczną ocenę. Gry edukacyjne, multimedialne oraz innego typu są też znakomitym sposobem na dobrą zabawę.

Nauka – najlepsza z możliwych decyzji

Naukowcy wskazują, iż nie ma nic lepszego dla zachowania kondycji naszego mózgu, jak dbanie o regenerację i tworzenie się nowych połączeń nerwowych w naszym mózgu. Z wielkie mammy ich coraz mniej dlatego takie ważne jest stawianie na naukę. Nauka bowiem pozwala nam na zdobywanie szeregu umiejętności takich, które mogą nam się przydać, a przy okazji zmuszają nasz mózg do wysiłku i dzięki temu pomagają mu utrzymać jak najlepszą formę. Znam kilka starszych osób, które mają już blisko do magicznej „setki”, ale intelektualnie są w doskonałej kondycji, ze względu na to, że wciąż uczą się, działają na rzecz grup różnego rodzaju czy lokalnej społeczności. Dzięki nauce w późnym wieku mamy wielkie szanse na podniesienie swojej intelektualnej sprawności. Zaspokojenie swoich naukowych ambicji to dobra decyzja, dzięki niej mamy wielkie szanse na sukcesy i dobre zdrowie. Nie można odrzucać wyników badań, które już po raz kolejny wskazują na to, iż nauka to dla nas droga do zachowania intelektualnej sprawności, bo kto powiedział, że mając lat 80 nie można nauczyć się hiszpańskiego?

Ocieplenie się klimatu a susze

Większość naukowców przewiduje, iż w najbliższej przyszłości klimat na naszej planecie będzie się stale ocieplał. Szacunki mówią o wartościach od 1 stopnia Celsjusza nawet do 3 stopni Celsjusza, pod koniec obecnego stulecia. Przeciętnemu zjadaczowi chleba wydaje się, że to nie jest nic niepokojącego – po prostu będzie trochę cieplej i tyle. Jednak w skali całego globu jest to bardzo niepokojące zjawisko, mogące mieć szereg bardzo negatywnych skutków. Jednym z nich będzie pogłębiająca się susza, praktycznie we wszystkich regionach świata. Jak utrzymuje większość naukowców, ta susza dotknie najbardziej terenów położonych w basenie Morza Śródziemnego, teren Afryki, wschodniej Australii, Ameryki Północnej oraz wschodniej i południowej części Azji. Suszom towarzyszyć będą gwałtownie przebiegające zjawiska atmosferyczne, jak chociażby gwałtowne huragany. Nie będą to zwykłe susze, lecz długotrwałe, panujące nawet po kilkadziesiąt lat, okresy bez padającego deszczu. Na brak opadów atmosferycznych nie będą narzekać na przykład mieszkańcy Skandynawii czy Północnej Syberii i Alaski.

Bank mleka kobiecego w Warszawie

Od kilkunastu lat w naszym kraju coraz większą popularnością cieszy się karmienie dzieci piersią, w przeciwieństwie do okresu wcześniejszego, kiedy to zachwycano się nad wspaniałymi mieszankami sztucznymi do karmienia niemowląt. Z roku na rok coraz bardziej naukowcy doceniają zalety mleka kobiecego, jego licznych wartości odżywczych. Okazuje się bowiem, że taki sposób karmienia niemowląt zapobiega wielu chorobom, na jakie w przyszłości będą narażone dzieci, które nie były karmione mlekiem matki. Można tu wyliczyć miedzy innymi różnego rodzaju alergie pokarmowe, cukrzycę czy chociażby skłonność do otyłości. Jednak około 20 procent kobiet z różnych względów nie jest w stanie wykarmić własne dziecko piersią. W związku z tym powstał niedawno w Warszawie bank mleka kobiecego, jak się bowiem okazało, nawet pasteryzowane mleko od innej matki ma w sobie o wiele więcej wartości dla niemowlęcia niż najlepsza nawet sztuczna mleczna mieszanka. Szkoda natomiast, że jest to placówka tego rodzaju tylko jedna – jak na razie – w naszym kraju.

Aby nauka nie poszła w las

Wiele osób, które dużo się uczą, głównie poprzez przyswajanie wiedzy na pamięć, zastanawia się, co zrobić, by zdobyte informacje nie rozpłynęły się w powietrzu. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, iż do pewnego stopnia jest to proces nieunikniony. Nie sposób jest trzymać w głowie, niejako wiecznie pod rękę, danego zasoby wiedzy, obszernego zbioru informacji, w sytuacji, w której o tą wiedzę nikt nas nie pyta, nie ma potrzeby, by z niej korzystać. Wówczas pojawia się lęk – co zrobić, gdy nagle okaże się, iż zdobyte kilka lat wcześniej informacje znów są nam potrzebne. Przede wszystkim zamiast wpadać w panikę, należy sięgnąć do źródeł owej wiedzy, najlepiej tych samych, z których korzystało się za pierwszym razem. Niektórych może wręcz wprawić w zdumienie fakt, że po dwóch lub trzech spokojnych czytaniach tekstu, w ciszy i skupieniu, zdobyta wiedza zostanie odświeżona i wróci jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, niejednokrotnie nawet w lepszym wydaniu, niż była za pierwszym razem.

Przeznaczona do grupowych zakrzewień przyzagrodowych

Przeznaczona do grupowych zakrzewień przyzagrodowych, śródpolnych i przydrożnych. Śliwy obu wymienionych gatunków można rozmnażać z nasion lub ze zrzezów korzeniowych. Swidośliwka jajowata (Amelanchier ovalis Med.). Gatunek znoszący niezbyt silne ocienienie, prawdopodobnie rodzimy, jakkolwiek w stanie dzikim (czy może zdziczałym?) występuje w Polsce rzadko. Znosi dobrze warunki klimatyczne w całym kraju. Rośnie niemal na wszelkich glebach, z wyjątkiem bagiennych oraz zbyt suchych i jałowych piasków: szczególnie odpowiednie dla niej są gleby wapienne. Zalecona do grupowych zakrzewień przyzagrodowych. Nadaje się do umacniania skarp i zboczy na terenach narażonych na erozję oraz do zakrzewiania nieużytków wapiennych. Rozmnaża się ją z nasion.

Wiśnia

Wiśnia (Cerasus sp.). W doborze zadrzewieniowym uwzględniono 2 gatunki: w. kwaśną (C. acida Dum.), w postaci niskich drzew lub krzewów, i w. wonną (C. mahaleb Miller), która może osiągnąć wysokość nawet kilkunastu metrów. Pierwszy z nich rośnie dziko w Polsce dość pospolicie na ograniczonym obszarze — pod Lublinem, Białymstokiem i Warszawą, w innych okolicach występuje rzadziej. Wiśnia wonna, czyli antypka, pochodzi z południowej Europy, ale równie dobrze jak poprzednia znosi nasze warunki klimatyczne, tak że można ją uprawiać na obszarze całego kraju. Wiśnie obu wymienionych gatunków są światłożądne, znoszą tylko nieznaczne ocienienie. Nie mają niemal żadnych wymagań glebowych, nieodpowiednie dla nich są tylko gleby bagienne, podmokłe lub nadmiernie kwaśne. Nadają się zwłaszcza do zadrzewień przyzagrodowych i śródpolnych — grupowych i pojedynczych. Rozmnaża się je z nasion. Owoce wiśni kwaśnej są przydatne jako surowiec na moszcze (służą zwłaszcza jako domieszka barwiąca do innych moszczów) i syropy. Owoce antypki są mniej cenione. Według założeń wyjściowych, udział roślin bwocodajnych w zadrzewieniach miał wynosić 4,9%, czyli 4900 tys. sztuk, a w zakrzewieniach aż 59%, czyli 35 400 tys. sztuk. W sprawozdaniach ogólnokrajowych z wykonania akcji nie wymieniono poszczególnych drzew i krzewów. Wiadomo natomiast, że cała akcja została przeprowadzona ze znacznymi nadwyżkami. W ubiegłym dziesięcioleciu posadzono łącznie 120,3 min drzew i aż 145,5 min krzewów. Postanowiono też jednorazową akcję przekształcić w działanie ciągłe. Projekt planu na okres 5-letni (1971—1975) przewiduje wysadzenie 55 min drzew i 60 min krzewów.

Badania naukowe

Badania naukowe — przeprowadzone głównie w Związku Radzieckim — wykazały, że istotnie wywierają one na organizm wpływ tonizujący (zwiększają prężność komórek) i stymulujący (pobudzający), po którym nie następuje żadna szkodliwa reakcja. Wzmagają one procesy oddychania i działalność systemu sercowo-naczyniowego, obniżając jednocześnie ciśnienie krwi. Jagody cytrynnika zwiększają zdolność do pracy umysłowej i fizycznej, usuwają zmęczenie, zaostrzają widzenie w ciemności. Znalazły już one szerokie zastosowanie do wyrobu wielu preparatów używanych w radzieckiej medycynie oficjalnej. Nalewka na owocach lub nasionach (nastojka limonnika kitajsko- go — Tinctura Schizandrae) jest do nabycia w licznych składach aptecznych Moskwy, Leningradu i innych miast ZSRR. Chemizm tych owoców nie jest jeszcze dostatecznie zbadany, mimo licznych już prac naukowych. Prawdopodobnie działa tu cały kompleks ciał czynnych, wśród których największe znaczenie ma specyficzna substancja terpenowa, nazwana schizandry- ną, przy współudziale olejków eterycznych i kwasów organicznych.

Analizy owoców cytrynników

Analizy owoców cytrynników wyhodowanych w Arboretum Kórnickim wykazały przeciętnie 3,7% cukrów, 4,8% kwasów organicznych, 0,66% pektyn, 0,22% garbników i 31,5 mg% witaminy C. Literatura podaje, że zawartość kwasów organicznych może wynosić nawet 12,6%. Są to głównie kwasy cytrynowy i jabłkowy oraz w niewielkich ilościach bursztynowy i winowy, Owoce cytrynnika mogą doskonale zastąpić cytryną. Są one aromatyczne, a w prżetworach — bardzo smaczne. W swojej ojczyźnie cytrynnik znosi surowe warunki klimatyczne; próby uprawy poza granicami jego naturalnego zasięgu, m.in. na Białorusi i Ukrainie, dały wyniki pozytywne, a i u nas w ogrodach botanicznych daje się on hodować bez szczególnego trudu. Należałoby zatem przejść do doświadczeń na szeroką skalę. Cytrynnik chiński może rozwijać się także jako krzew. Aktinidia kolomikta (Actinidia colomicta Max. — fot. 50). Zasługuje ona na największą uwagę spośród kilku gatunków należących do tego samego rodzaju.

Liana występująca w dalekowschodnich lasach i borach

Jest to także liana występująca w dalekowschodnich lasach i borach, głównie na Sachalinie. W swojej ojczyźnie znosi mrozy dochodzące nawet do —45°C. Nieliczne egzemplarze hodowane w Polsce rosną i rozwijają się dobrze. Aktinidia daje z reguły obfity urodzaj owoców. Są to spore (długości do 20 mm), wydłużone jagody, barwy zielonej lub żółtozielonej, z ciemniejszymi prążkami, bardzo soczyste. Zawierają one przeciętnie 800 mg%, a niekiedy nawet do 1400 mg®/® kwasu askorbinowego, należą więc do najbogatszych w świecie źródeł witaminy C, dorównując pod tym względem niektórym gatunkom róż, a mają nad nimi tę przewagę, że wobec przyjemnego smaku nadają się nie tylko na przetwory i koncentraty, ale przede wszystkim do bezpośredniego spożycia, jako owoc deserowy. Są one aromatyczne i apetyczne. Stanowią też dobry surowiec winiarski. Zawierają przeciętnie 7,5% cukrów przy niezbyt dużej kwasowości (ok. 1,2%). Aktinidia rozmnaża się z nasion i wegetatywnie.

Element dekoracyjny krajobrazu

Może ona służyć także jako element dekoracyjny krajobrazu. Dostarcza też pożytków pszczelich. Aronia jest niemal mrozoodporna, a w każdym razie lepiej znosi mrozy i przymrozki niż wszystkie gatunki i odmiany ja- rzębu o słodkich owocach. Nawet w okolicach o bardzo ostrych zimach można uprawiać aronię, jeżeli pokrywa śnieżna jest dostatecznie gruba, powstaje dość wcześnie i trwa nieprzerwanie przez cały okres mrozów; zaleca się przyginanie pędów do ziemi, aby śnieg otulił je całkowicie. Warunkiem dobrego wzrostu i owocowania aronii jest przede wszystkim wystarczająca wilgotność gleby i powietrza. Zresztą nawet pod tym względem wymagania aronii są umiarkowane; na ogół wystarcza 500—600 mm opadów rocznie, co w przybliżeniu odpowiada przeciętnej ilości opadów w Polsce.

Znacznie mniejszą rolę odgrywa żyzność gleby

Znacznie mniejszą rolę odgrywa żyzność gleby. Wprawdzie aronia najbujniej rośnie i daje obfity plon dorodnych owoców na czarnych ziemiach i czarnoziemach, ale udaje się także na glebach piaszczystych i innych. Aronia jest światłożądna, próby jej uprawy pod okapem nie udają się. Roślinę tę można rozmnażać bądź z nasion, bądź rozmaitymi sposobami wegetatywnymi: za pomocą odbitek korzeniowych, odkładów, zrzezów korzeniowych, przez podział krzewów itd. Krzewy ziarnówkowe zaczynają owocować w czwartym roku życia, a egzemplarze powstałe z rozmnażania wegetatywnego — już w trzecim lub nawet w drugim roku. Czarne, lśniące owoce są zebrane w owocostany po 2—35, a najczęściej po kilkanaście sztuk. Według danych radzieckich zawierają one 74—83% wody. Zawartość cukrów, głównie glikozy i fruktozy oraz sacharozy, wynosi 6,2—10,8%, a ilość kwasów organicznych 0,7—1,3% (w przeliczeniu na kwas jabłkowy) w stosunku do świeżej masy. Są one zasobne w pektyny (0,6—0,75%) i bogate w składniki mineralne (ok. 1,5% popiołu).

Znaczne ilości wapnia i żelaza oraz liczne mikroelementy

W składzie mineralnym występują znaczne ilości wapnia i żelaza oraz liczne mikroelementy w formie przyswajalnej, m. in.: miedź, molibden, mangan, bor i jod. Owoce aronii czarnoowocowej zawierają antocyjanowe barwniki, dzięki którym sok ma piękną, czystą barwę ciemnorubino- wą. Barwniki są tak intensywne, że nawet po 100-krotnym rozcieńczeniu sok zachowuje jeszcze wyraźny odcień różowy. Antocyjany wraz z flawonami i innymi związkami tworzą grupę ciał czynnych, określanych jako witamina P. Łączna ich ilość w owocach aronii waha się w szerokich granicach 1200— —5000 mg%, a najczęściej wynosi 2500—3500 mg%. Tak więc, owoce te są najbogatsze ze znanych źródeł naturalnych witaminy P. Nie są natomiast szczególnie zasobne w kwas askorbinowy; jego zawartość wynosi zwykle 14—28 mg%, a najwięcej 50 mg%. Stwierdzono także obecność karotenów i niewielkich ilości witamin: PP, B2, B9 i E.