NA WYSOKIM POZIOMIE

Kiedy przed paru laty zmarł pewien znany na całym świecie żydowski biznesmen z Nowego Jorku, gazety poświęciły wiele szpalt opisywaniu zaszczy­tów, jakich dostąpił, zasług, jakie miał w życiu pu­blicznym, a także jego działalności filantropijnej, na którą poświęcił miliony. Sprawozdania dzienni­karskie wspominały też mimochodem, że należał do dwóch klubów — oba były zdecydowanie meelitarne.Tak zwane amerykańskie „seroice clubs”, jak „Rotary” czy „Kiwanis” (które można uplasować gdzieś na pograniczu pomiędzy klubem społecznym a towarzyskim) na ogół nie wykluczają żydów, acz­kolwiek uważa się, że niektóre ograniczają udział żydów tylko do wybranych jednostek.Dotąd analizowaliśmy życie klubowe na wyso­kim szczeblu wielkich obszarów miejskich i suburbii. W całym kraju są oczywiście dziesiątki tysię­cy klubów mieszczących się w małych miasteczkach: kluby dyskusyjne, ogrodowe, tajemne bractwa, klu­by kobiece, stowarzyszenia weteranów, kluby związkowe i tak dalej.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj informacje ze świata i rożne ciekawostki z przeróżnych dziedzin wiedzy. Jestem nauczycielem z zawodu i wiem jak ważna dla człowieka jest wiedza i rozwój. Jeśli podoba Ci się formuła moich wpisów to zapraszam do śledzenia strony na bieżąco!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: